46
03.07.2026

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
mdli mnie to cukrowanie komuny, byłeś młody i nic nie wiedziałeś, ale po latach powinieneś już wiedzieć w czym właściwie tkwiłeś a nie wypisywać tu ckliwe banały jak z pamiętnika 14-latki
(2026.07.03)

info

7  
  19
Ciekawy tekst, brawa dla autora.
(2026.07.03)

info

11  
  1
Super to napisałeś, dziś nie spojrzą młodzi bo mają tylko ekran w telefonie i to jest masakra obecnych czasów. Cóż też uczyłem się w budowlance 80-83 w zawodzie technolog, pozdrawiam TRW. Nie wszędzie był taki szał w szkołach ale poza już tak, dlatego ku zdziwieniu młodych chodziłem na dyskoteki do 55 roku życia, zapewniam że nie na podryw tylko tańczyć.
(2026.07.03)

info

3  
  3
Ale czad artykuł! Nie te wywiady "pierdu-pierdu", a każdy kolejny podobny do poprzedniego. Dawaj Daniel następne teksty!
(2026.07.03)
Tramwaj nr 2 byl w godzianch porannych tak zapchany, ze jazda na stopniach przy otwartch drzwiach byla na porządku dziennym. Tłumy młodzieży. Była bieda ale bylismy mlodzi. Fajne wspomnienia. Gratuluje autorowi świetnego pióra. Przytacza pan ciekawe wątki, ktore z perspektywy czasu stały się humorystyczne. Niedługo sie spotkamy na jubileuszu!
(2026.07.03)
Przecież to AI
(2026.07.03)
Gratulacje dla Czatu GPT, którym autor się posiłkował w swoich wspomnieniach
(2026.07.03)
Nosiłem takie pasiaste spodnie gdzieś około roku 1987-88.Ale były szersze przy nogawkach. Na przełomie lat 80 i 90 już nie obowiązywały takie sztywne zasady. Niedługo potem szkoła się kompletnie rozmundurowała.
(2026.07.03)

info

4  
  0
A mi najbardziej szkoda kafejki Stella. Zawsze można było "ochłodzić się". Czasem w towarzystwie jednegom profesora
(2026.07.03)
Obok siebie funkcjonowały przez płot dwie szkoły - męskie technikum i żeńskie liceum ekonomiczne. Dziewczyny z ekonomika były fantastyczne. Na zewnętrznym boisku technikum w czasie lekcji w-fy szpanowaliśmy przed nimi, jak były na przerwie na terenie wokół ich szkoły. Dzięki prof. Lewalskiemu do dziś używam pisma technicznego. Dzięki prof. Fonferkowi umiem rzucać i kopać piłkę. Dzięki prof. Zielińskiej rozumiem fizykę. Dzięki prof. Lewandowskiej zainteresowałem się historią. Dzięki prof. Kisiel poznałem literaturę polską. Dzięki prof. Koseckiemu zrozumiałem termodynamikę. Ta szkoła zrobiła ze mnie człowieka, który potem poradził sobie w życiu. Tekst bardzo lekki i żartobliwy dobrze oddaje ducha tamtych czasów. Wiem to, bo TM kończyłem w 1986.Bardzo się cieszę na spotkanie z kolegami na jubileuszu.
(2026.07.03)



Reklama X