UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mieszkania komunalne, budownictwo dla nie koniecznie zasobnych ludzi i marginesu społecznego - to tematy z pogranicza percepcji samorządu elbląskiego, który w żaden sposób nigdy nie potraktował zagadnienia w sposób profesjonalny i należny władzy (TU PODKREŚLAM) SAMORZĄDOWEJ - a więc tej, która złą kondycję jednej z największych dziedzin zarządzania samorządem nie tyka z racji częstych wyborów i nie powiem, dość skomplikowanej materii sprawy. Aczkolwiek nikt tej władzy nie zwolnił z obowiązku czynienia należnych obowiązków - chyba, że ona sama. Niemoc twórcza nie jest tu wytłumaczeniem i dworskie panegiryki hołubiące władzę z bliżej nieznanych powodów. Promocja miasta i okolic jest na poziomie dalekim od doskonałości, której najlepszym sprawdzianem jest jej efektywność i widoczne rezultaty. Ten sam wniosek nasuwa się w stosunku do innowacyjności przedsięwzięć inwestycyjnych obejmujących substancję komunalną jak i przestrzeń, w której funkcjonuję. To wszystko daje obraz dość miernej kondycji Wielkiego Dzieła Przetrwania. Dopełnia tego wszystkiego kompletna ignorancja przez władzę miejscowej społeczności, którą postrzega jako wielkiego niemowę oraz nieumny i tępy organizm. Życie - to nie tylko wybory – to także obowiązki i należności wynikające z efektów tychże wyborów.

AborygenMiejscowy