UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie płaczcie nad Nim a nad sobą płaczcie... Ojciec Święty już z Panem Bogiem kremówki zajada a w przyszłym tygodniu umówili się na ukochane narty. On nie przyszedł na to żeby na siebie zwrócić oczy ludzkości tylko na Boga i jego przykazania. To co się stało w sobotę wieczorem to cud! Jeszcze nigdy tak wiele ras, narodowości, religji nie trzymało się za ręce i modliło razem każdy jak umiał i ci co dawno tego nie robili też. taki był plan Boży nie rozpaczajcie! Ujżyjcie głęboki sens tego wydażenia! Modlić mozemy się teraz do Niego o wstawiennictwo za nami i o to abyśmy równie mocno pokochali i zaufali jego następcy. Ojciec Święty całym swoim życiem dawał przykład i mówił nie bójcie się, nie poddawajcie, uwierzcie... Stało się co miało się stać - wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba... (mam nadzieję, że komuś to pomoże...)
mqm