UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie rozumiem oburzenia w komentarzach. Trudno mi też zrozumieć, co wspólnego z tą sprawą mają Tusk czy Kaczyński. Jestem zdecydowanym krytykiem premiera Donalda Tuska, ale to nie oznacza, że będę obwiniał go o wszystko - zwłaszcza o takie rozwiązania. Uważam, że odcinkowe pomiary prędkości to bardzo dobry pomysł. Powiem więcej - moim zdaniem jest ich w Polsce wciąż za mało. Chętnie zobaczyłbym je na wszystkich autostradach i drogach ekspresowych, od węzła do węzła. Do tego fotoradary w miastach, szczególnie na długich, prostych odcinkach dwujezdniowych, gdzie kierowcy najczęściej przekraczają dozwoloną prędkość. W mniejszych miejscowościach przynajmniej jeden fotoradar w miejscach najbardziej niebezpiecznych. Nie widzę w tym żadnego przejawu opresyjności państwa. To narzędzia, które mają poprawiać bezpieczeństwo. Wystarczy przestrzegać przepisów - tylko tyle i aż tyle. Wtedy nie będzie mandatów, a przede wszystkim będzie mniej wypadków, mniej ofiar, mniej osób wymagających kosztownego leczenia i mniej obciążone będą szpitale, SOR-y, ratownicy medyczni, straż pożarna i policja. Naprawdę nie chodzi o karanie kierowców. Chodzi o to, żeby mniej ludzi ginęło na drogach. Prędkość zabija.
inż.