Wybrany wątek opinii
Dziękuję za ich zarobione pieniądze. Czy ktoś wie ile muszą pracować, żeby zarobić na takie wypłaty? Co z tego, że mają dużo jak nie mają czasu wydawać pieniędzy. Pracują na kredyty. Cierpią na tym ich dzieci, które mają wszystko oprócz obecności rodziców. Jak ktoś wylewa jad na ich zarobki to niech pomyśli jakim kosztem znajdują się te pieniądze na koncie.
Do moderacji
Odpowiedz
8
20
@Inżynier elektryk - Pomijając absurdy o jakich słyszymy w mediach, to jestem tego zdania, że każdy ma takie same możliwości i szanse, by lekarzem zostać. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacisnąć zęby i od początku szkoły iść w tym kierunku. Niestety Polacy tak mają, lubią zazdrościć, patrzą przez pryzmat posiadania, nie zwracają kompletnie uwagi ile trzeba włożyć wysiłku, czasu, nauki by lekarzem, prawnikiem, pilotem samolotu zostać. Tacy właśnie jesteście. Dlatego bardzo długo w tym kraju pełnym jadu, nic się nie zmieni. Zacznijcie od siebie, a później rozliczajcie innych. Ja nie zarabiam wiele, ale mi w zupełności to wystarcza. Lubię swoją pracę i nikomu nie zazdroszczę cebulaki. Zauważyłem, że im mniejsze miasto, tym gorsza zawiść.
Do moderacji
Odpowiedz
10
11
No nie do końca. Tu nie chodzi o to czy każdy może zostać czy nie. Tylko o dysproporcje między zarobkami. Ktoś zarabia nie wiem dajmy na to 5000 zł, a lekarz 40-50 tysięcy ? To jest zbyt duża dysproporcja. Potem taki lekarz zarabiając takie kwoty wycenia sobie wizytę prywatną na 300-500 zł co jest w dużej ilości przypadków totalnie zaporowa kwota dla przeciętnego Kowalskiego, a taki lekarz myśli sobie, że to jakieś grosze, do tego ta wizyta trwa 5 minut. Tak nie powinno to wyglądać. Druga sprawa są zawody, gdzie wysiłku i czasu trzeba włożyć tyle samo, tak samo trzeba uczyć się całe życie i zarabia się dużo mniej. Jakby zarabiali 20 tys. myślę, że to byłoby w porządku, wydaje mi się, że taka kwota pozwala na bardzo godne życie, do tego wizyty lekarskie prywatne 100-200 zł i byłoby ok. A tak robi się kasta odklejona totalnie od społeczeństwa, ludzie mają już ich po dziurki w nosie, bo w większości przypadków idziesz z jakimś problemem, który nie zostaje wyleczony, a niektórym nawet nie chce się szukać przyczyny, przypisze lek, powie do kontroli za pół roku i bujasz się z jakimś problemem kilka lat.
Do moderacji
Odpowiedz
3
1