A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Blokowiska i betonoza taki trend teraz
Zupełnie nie o to mi chodzi - świetnie, że ludzie robią takie inwestycje, a nie tylko zagraniczni lub wielcy "deweloperzy". Bardziej chciałem zwrócić uwagę na sformułowania zawarte w treści artykułu. Bo "inwestor prywatny" to ktoś kto buduje np dom dla siebie - prywatnie. A jeśli ktoś buduje dom wielorodzinny w celu sprzedaży mieszkań ludziom, to nie jest to już "inwestor prywatny". Wówczas taka "osoba fizyczna" musi prowadzić działalność gospodarczą, bo nie można legalnie budować i sprzedawać mieszkań "prywatnie", bez zarejestrowanej "firmy". Nie dość, że to niezgodne z przepisami dot. swobody działalności gospodarczej, przepisami podatkowymi, prawem pracy (bo jak zatrudni pracowników), ani też nieopłacalne, bo podwykonawcy nie będą chętnie "współpracować" z jakimś prywatnym Kowalskim, a jak ten Kowalski "prywatnie" odliczy sobie koszty. Więc podsumowując: to nie jest "prywatna" inwestycja. A skoro PoRteL twierdzi, że jest, to nie powinien pisać o "prywatnych" sprawach zwykłych ludzi bez ich zgody.
już niestety nie.... widziałeś ceny działek?
nie raz i tam trafi się na sąsiada aferzystę... nie ma niestety reguły
@eelleee - no tak 5-kondygnacyjny budynek to olbrzymi drapacz chmur? czyli wg ciebie 10 pięrtowce to sięgają "kosmosu"?
Nie chodzi inteligencie czy 5 pięter to drapacz chmur tylko zasadność budowania w tym miejscu bloku inteligencie
Czy istnieje w tym mieście jakiś sensowny plan zagospodarowania przestrzennego? Bo jak dotąd to to wszystko wygląda jak w filmie "Filip z konopi"...
Może nie każdy chce mieszkać na obrzeżach w domku. Domek to sporo pracy, a w bloku większość ogarnia spółdzielnia. Częś ludzi woli zapłacić więcej za metr i nie musieć kosić trawnika, malować elewacji czy naprawiać dachu. A jeśli do tego trzeba małe dzieci odwozić do przedszkola / szkoły to mieszkanie w domku na obrzeżach nie dla każdego będzie komfortowe. I to też trzeba zrozumieć (co nie znaczy zgadzać się)
Człowiek od rowerów już dawno się do tego przygotowywał, rozbierają dość ładne ogrodzenie murowane, później przestawił wiatę.
Nie mam nic naprzeciw, a wprost przeciwnie, tylko dlaczego wolne tereny w Śródmieściu nie spotyka zabudowa, tylko stale bloki na przedmieściach. Może warto, by Portel zapytał decydentów w Ratuszu skąd filozofia niezabudowy prawej strony Tysiąclecia ?
Czy dlatego, by mogły tam spokojnie egzystować latami Autohandle lub mozna było kręcić filmy z lat 60 tych w Elblągu.