Takich imprez potrzeba i miastu, i mieszkańcom (okiem naczelnego)
Informacje o tym, które ulice będą zamknięte, gdzie będą obowiązywać objazdy organizatorzy za pośrednictwem mediów publikowali co najmniej tydzień przed imprezą. Każdy miał czas, by się z nimi zapoznać i odpowiednio zaplanować sobie alternatywne rozwiązanie związane z dojazdem czy dostawami. Zgadzam się, że kierowcom było trudniej, ale co mają powiedzieć mieszkańcy Warszawy czy Gdańska, dla których takie blokady to codzienność?
Elbląg jest cały czas ponadstutysięcznym miastem, które chce być bogate, znane i chętnie odwiedzane, a nie małomiasteczkowe. Mieszkańcy są jego najlepszymi ambasadorami (tak jak każdej miejscowości), ale to za mało, by rozsławić miasto wśród szerszej publiczności. Dlatego organizacja imprez sportowych i to o takim zasięgu jak Mistrzostwa Europy w triathlonie, niezwykle widowiskowej dyscyplinie, to jeden z najlepszych sposobów na promocję. Do Elbląga przyjechało około 300 zawodników z 30 krajów Europy (nie licząc kibiców), wielu z nich nawet na tydzień, by wcześniej się zaaklimatyzować i tu trenować przed zawodami. Trochę nasze miasto poznali, będą mieli co opowiadać.
Nie ma co ukrywać, taka impreza kosztuje i to sporo. Z informacji, które otrzymaliśmy z elbląskiego ratusza wynika, że ponad 750 tys. zł. Z tej kwoty 550 tys. zł na organizację przekazało Ministerstwo Sportu i Turystyki, 50 tys. zł – Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego, 90 tys. zł – Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i 65 tys. zł – Elbląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji jako partnerzy wydarzenia.
- Po stronie Miasta Elbląg istotnym elementem było również wsparcie organizacyjne przedsięwzięcia. Obejmowało ono m.in. udostępnienie pomieszczeń w Ratuszu Staromiejskim na potrzeby organizacji zawodów, wsparcie logistyczne oraz szeroką promocję wydarzenia w miejskich kanałach komunikacji, w tym na stronach internetowych i w mediach społecznościowych. Organizacja Mistrzostw Europy w triathlonie wpisuje się w konsekwentnie realizowaną od początku obecnej kadencji strategię rozwoju miasta, opartą na dwóch filarach. Pierwszym jest rozwój gospodarczy poprzez inwestycje, drugim natomiast aktywizacja społeczna i turystyczna poprzez organizację wydarzeń o wysokiej randze. Takie imprezy nie tylko integrują mieszkańców i budują pozytywny wizerunek Elbląga, ale również skutecznie promują miasto w kraju i za granicą – informuje w odpowiedzi nasze pytania w tej sprawie Biuro Prezydenta Elbląga.
Elbląg po raz pierwszy był gospodarzem triathlonowej imprezy tak dużej rangi. Okazał się szczęśliwy dla Roksany Słupek, polskiej olimpijki, która po raz pierwszy w historii zdobyła złoty medal ME w tej dyscyplinie dla naszego kraju. To też sprawiło, że o Elblągu było głośno w mediach sportowych w kraju i za granicą, nie tylko w triathlonowym świecie. Wystarczy sprawdzić np. w mediach społecznościowych.
Ta dyscyplina sportu rozwija się bardzo dynamicznie, a świetna organizacja elbląskich zawodów daje nadzieję, że może wkrótce przeżyjemy coś podobnego. Takich imprez potrzeba i miastu, i mieszkańcom. Nawet tym, którzy narzekają na zamknięte ulice.