Do Jelonek na bocianią emeryturę
Bocian czarny został znaleziony w okolicach Torunia. Najpierw trafił pod opiekę Fundacji Gatunek. która zrobiła wszystko, aby uratować mu życie.
- Ptak doznał bardzo poważnego urazu nadgarstka. Niestety obrażenia były tak rozległe, że konieczne było usunięcie części skrzydła. Po operacji i rekonwalescencji, gdy jego stan się ustabilizował, bocian przyjechał do nas jako nasz nowy, stały rezydent – czytamy na stronie Ośrodka Jelonki.
To jednak nie koniec jego niezwykłej historii. Dzięki obrączkom udało się poznać jego losy. Został zaobrączkowany ponad 21 lat temu w okolicach Lublina jako pisklę. Później, już jako dorosły ptak, przez wiele lat wyprowadzał lęgi w okolicach Torunia.
- Dwukrotnie wpadał w tarapaty i potrzebował pomocy człowieka, ale za każdym razem wracał na wolność. Niestety tym razem los napisał dla niego inny scenariusz. Z powodu odniesionych obrażeń nie będzie już mógł żyć samodzielnie na wolności. Nasz bociani dziadek może być jednym z najstarszych bocianów czarnych, jakie żyją w Polsce. Teraz przed nim zasłużona emerytura – bezpieczna, spokojna i pełna troski – piszą pracownicy Ośrodka.
W Polsce żyje około 1200-1900 par lęgowych bociana czarnego. Gatunek ten unika ludzi i żyje w ukryciu. Jego typowym środowiskiem lęgowym na nizinach są kompleksy leśne, takie jak puszcze, rezerwaty przyrody czy parki krajobrazowe.